Widok dziewczyny bardzo mnie wzruszył. Miałam ochotę ją teraz przytulić i opowiadać jak za nią tęskniłam, ale postanowiłam zachować zimną krew i nie ruszyłam się z miejsca.
- Violu idź proszę do swojego pokoju, ja muszę porozmawiać z tą panią- Odparł spokojnie German, wskazując za mnie ręką. Dziewczyna kiwnęła głową i posłusznie wyszła z pomieszczenia. - A więc...?- Spytałam zirytowana i posłałam mu zniecierpliwione spojrzenie.
- Ona nie jest gotowa, żeby dowiedzieć się kim dla niej jesteś- Zaczął- Na początku chciałbym, żebyś była jej guwernantką.
- A nie możesz jej wysłać do normalnej szkoły? Ona tego potrzebuje Germanie, kontaktu z rówieśnikami, rozwijania pasji- Dobrze wiedziałam czego potrzebuje dziewczyna w jej wieku, przecież byłam nauczycielką i wyniosłam coś ze studiów i szkolenia pedagogicznego.
- Myślę, że guwernantka jest najlepszym rozwiązaniem- Uparcie trzymał się swojego zdania, a mnie zalewała krew, ponieważ guzik o tym wiedział, a się wypowiadał. Jednak był także ojcem Violetty i miał prawo decydować o jej sposobie edukacji. - W razie, gdybym znowu musiał wyjechać, to nauczycielka jedzie z nami, a tak musiałbym ją wypisywać i zapisywać do innej szkoły przez cały czas.
- Ech...- Westchnęłam, iż wiedziałam, że mężczyzna ma rację i nie dawał mi wyboru. Z tego co zrozumiałam, to będę, albo ją uczyć i być przy niej dwadzieścia cztery godziny na dobę, albo w ogóle nie będziemy mieć kontaktu. - No... Nie chce się pisać na okłamywanie jej- Obroniłam się. Nigdy nie cierpiałam kłamstwa, bo jedno prowadziło do drugiego, gorszego.
- Angie- Przetarł twarz dłońmi.- Tylko przez jakiś czas, żeby się z tobą oswoiła.
- Nie wiem- Przeciągnęłam i oparłam dłoń o czoło. Byłam zmęczona tą rozmową i przerażona wyborem, który musiałam dokonać. Chciałam mieć kontakt z Violettą odkąd pamiętam, lecz żeby móc mieć ją przy sobie musiałam ją okłamywać? Frustrujące pytania błądziły w moich myślach i nie mogłam wykluczyć żadnego z nich, a także opcji, że nastolatka znienawidzi nas za kłamstwo. Byłam w kropce, jednakże nie byłabym sobą, gdybym nie podjęła się ryzyka.- Zgoda. Ale masz czas do końca sierpnia, żeby jej powiedzieć, inaczej zrobię to sama- Bąknęłam chłodno. Nie mogłam przyznać, że dałam mu mało czasu- bo, aż miesiąc.
- Niech będzie. Przyjdź jutro po południu z rzeczami. Olga przygotuje ci pokój gościnny. - Powiedział chłodno i odprowadził mnie do drzwi.
*Kilka godzin później*
- Violu idź proszę do swojego pokoju, ja muszę porozmawiać z tą panią- Odparł spokojnie German, wskazując za mnie ręką. Dziewczyna kiwnęła głową i posłusznie wyszła z pomieszczenia. - A więc...?- Spytałam zirytowana i posłałam mu zniecierpliwione spojrzenie.
- Ona nie jest gotowa, żeby dowiedzieć się kim dla niej jesteś- Zaczął- Na początku chciałbym, żebyś była jej guwernantką.
- A nie możesz jej wysłać do normalnej szkoły? Ona tego potrzebuje Germanie, kontaktu z rówieśnikami, rozwijania pasji- Dobrze wiedziałam czego potrzebuje dziewczyna w jej wieku, przecież byłam nauczycielką i wyniosłam coś ze studiów i szkolenia pedagogicznego.
- Myślę, że guwernantka jest najlepszym rozwiązaniem- Uparcie trzymał się swojego zdania, a mnie zalewała krew, ponieważ guzik o tym wiedział, a się wypowiadał. Jednak był także ojcem Violetty i miał prawo decydować o jej sposobie edukacji. - W razie, gdybym znowu musiał wyjechać, to nauczycielka jedzie z nami, a tak musiałbym ją wypisywać i zapisywać do innej szkoły przez cały czas.
- Ech...- Westchnęłam, iż wiedziałam, że mężczyzna ma rację i nie dawał mi wyboru. Z tego co zrozumiałam, to będę, albo ją uczyć i być przy niej dwadzieścia cztery godziny na dobę, albo w ogóle nie będziemy mieć kontaktu. - No... Nie chce się pisać na okłamywanie jej- Obroniłam się. Nigdy nie cierpiałam kłamstwa, bo jedno prowadziło do drugiego, gorszego.
- Angie- Przetarł twarz dłońmi.- Tylko przez jakiś czas, żeby się z tobą oswoiła.
- Nie wiem- Przeciągnęłam i oparłam dłoń o czoło. Byłam zmęczona tą rozmową i przerażona wyborem, który musiałam dokonać. Chciałam mieć kontakt z Violettą odkąd pamiętam, lecz żeby móc mieć ją przy sobie musiałam ją okłamywać? Frustrujące pytania błądziły w moich myślach i nie mogłam wykluczyć żadnego z nich, a także opcji, że nastolatka znienawidzi nas za kłamstwo. Byłam w kropce, jednakże nie byłabym sobą, gdybym nie podjęła się ryzyka.- Zgoda. Ale masz czas do końca sierpnia, żeby jej powiedzieć, inaczej zrobię to sama- Bąknęłam chłodno. Nie mogłam przyznać, że dałam mu mało czasu- bo, aż miesiąc.
- Niech będzie. Przyjdź jutro po południu z rzeczami. Olga przygotuje ci pokój gościnny. - Powiedział chłodno i odprowadził mnie do drzwi.
*Kilka godzin później*
- Czemu się na to zgodziłaś?- Zapytał Pablo, gdy siedzieliśmy u mnie w mieszkaniu i popijaliśmy gorącą czekoladę.
- No, ale gdybym się nie zgodziła, mógłby wywieźć Violettę- Westchnęłam. Przeczuwałam, że podjęłam złą decyzję, ale nie mogłam się z niej wycofać- A ja chce tylko być blisko niej- Dodałam smutno. Pablo był typem wspaniałego przyjaciela, który mimo mojego niezadowolenia, często wytykał mi błędy i krytykował mnie, jednak jego rady otwierały mi oczy i sama dostrzegałam swe niedociągnięcia.
- No, ale gdybym się nie zgodziła, mógłby wywieźć Violettę- Westchnęłam. Przeczuwałam, że podjęłam złą decyzję, ale nie mogłam się z niej wycofać- A ja chce tylko być blisko niej- Dodałam smutno. Pablo był typem wspaniałego przyjaciela, który mimo mojego niezadowolenia, często wytykał mi błędy i krytykował mnie, jednak jego rady otwierały mi oczy i sama dostrzegałam swe niedociągnięcia.
-Powinnaś powiedzieć jej prawdę- Oznajmił ciągnąc łyk z czerwonego kubka, lecz mimo, że mówił, co myślał, wiedział, że nie posłucham się go od razu.
*Następnego dnia*
- A oto i twój pokój Angie- Odparła radośnie gosposia, która pomogła mi wnieść walizki. Pomieszczenie było piękne. Pokój pomalowany na kolor kawy z mlekiem był w kształcie kwadratu. Na przeciwko drzwi z ciemnego drewna widniało wysokie okno wraz ze szklanymi drzwiami balkonowymi. Jedną ze ścian zajmowała wbudowana w nią szafa lustrzana, a na przeciwko niej ustawione było łóżko z jasnego drewna przykryte liliową narzutą i kilkoma białymi poduszkami. Obok łóżka zobaczyłam szklaną etażerkę, gdzie stała lampka nocna. Natomiast jeszcze dalej ujrzałam kolejne drzwi, prawdopodobnie prowadzące do łazienki. Pokój zrobił na mnie wielkie wrażenie. Niby nie było tak nic szczególnego, a pomieszczenie było skromne, co przynosiło przytulność i bezpieczeństwo. Osoba projektująca sypialnie miała znakomity gust dekoratorski.- Podoba ci się?- Spytała, kiedy rozejrzałam się po sypialni,a ja zwróciłam swoje rozproszone spojrzenie na czarnowłosą.
-Jest piękny- Uśmiechnęłam się- Olgo...- Zaczęłam nieśmiało. Nie chciałam zmuszać gosposi do kłamstwa, które skrywam razem z Germanem, co do Violetty, ale Olga wiedziała kim tak naprawdę jestem i, aby nasz plan się udał, musiałam mieć pewność, że się nie wygada. - Ja i German chcemy, żeby Violetta...
-Nie wiedziała kim naprawdę jesteś- Dokończyła za mnie - Pan German już mi wszystko wytłumaczył- Uśmiechnęła się potulnie.-A teraz ja idę szykować obiad- Otrzepała dłońmi swój różowy fartuszek i wyszła z pomieszczenia zostawiając mnie samą. Westchnęłam i zabrałam się za rozpakowywanie moich walizek. Nigdy nienawidziłam rozpakowywać bagaży, czy to na wakacjach, czy po wakacjach... Zawsze była to dla mnie udręka. Wyjęłam wszystkie ubrania i rozwiesiłam je na wieszakach w szafie, następnie ustawiłam w rządku buty, a różne papiery potrzebne mi do pracy umieściłam na półkach. Kosmetyki rozłożyłam w łazience na półkach, a swój komputer, pamiętnik i komórkę na szafce nocnej. Po czterdziestu minutach puste walizki wepchnęłam pod łóżko i nie wiedziałam co robić. Wiedziałam, że będę musiała iść porozmawiać z inżynierem, chociażby o warunkach mojej pracy, ale na chwile obecną nie zamierzałam dyskutować z mężczyzną, któremu szczerze miałam ochotę pociąć gardło. Po kilku minutach postanowiłam iść w końcu porozmawiać z osobą dla której tu jestem. Śmiało wyszłam ze swojej sypialni i stojąc na środku korytarza przypomniałam sobie o jednym, drobnym szczególe. Nie wiedziałam, gdzie znajduje się pokój nastolatki. Zdecydowałam jednak wejść do pomieszczenia, do którego drzwi były na końcu korytarza, zaraz przy schodach. Drzwi były uchylone, dlatego lekko je popchnęłam, aby otarły się szerzej. Jednak to był mój błąd, mogłam zapukać. Pokojem okazała się sypialnia małżeńska, w której zastałam pana domu w samych bokserkach,który zapewne chciał się przebrać, ponieważ trzymał w dłoni jeansy.
-Przepraszam- Pisnęłam zażenowana i z prędkością światła zatrzasnęłam drzwi. Na moich policzkach pojawiły się rumieńce. Czułam się jakby właśnie to on mnie zobaczył w samej bieliźnie, a nie ja jego. Nie cierpiałam tego uczucia, kompromitacji, wstydu, ale cóż by się dziwić, chyba nikt tego nie lubi. Stałam tak wystarczająco długo, bo zza drzwi wyłonił się równie co ja zmieszany sytuacją pan domu.
- A więc co chciałaś?- Zapytał po chwili ilustrując mnie wzrokiem. Pewnie zauważył moje czerwone policzki, które nie zdążyły jeszcze powrócić do naturalnego odcienia.
- Chciałam się zapytać, gdzie jest pokój Violi- Bąknęłam cichutko spoglądając na niego spod zasłaniających mi część twarzy włosów. A on zrobił coś czego się nie spodziewałam. Zebrał włosy z mojej twarzy i schował mi je za ucho uśmiechając się miło.
-Jesteś piękna, a z zasłoniętą twarzą nie można się napawać twoim widokiem.
********************
Rozdział ukończony.
Nie miałam pojęcia jak zacząć ten rozdział, ale po napisaniu kilku zdań moje palce muskały klawiaturę z taką prędkością, że aż strach xd
Zakładam, że podobał wam się ostatni fragment, gdzie nasza Angeles przyłapała sierotę w samych bokserkach co? Myślałam długo nad tą scenką, ponieważ miałam jeszcze jeden pomysł na nią, ale wykorzystam ją kiedy indziej. Btw. Tak się cieszę, że pozytywnie zareagowaliście na tą historię, a się bałam, że wam się nie spodoba. Jestem w trakcie tworzenia stron i myśle, że opublikuje je pod koniec tego tygodnia, bo trochę pracy jeszcze przede mną.
No, ale liczę na komentarze i do następnego xoxo
PS. Wolicie rozdziały z obrazkami, czy bez?
-Jest piękny- Uśmiechnęłam się- Olgo...- Zaczęłam nieśmiało. Nie chciałam zmuszać gosposi do kłamstwa, które skrywam razem z Germanem, co do Violetty, ale Olga wiedziała kim tak naprawdę jestem i, aby nasz plan się udał, musiałam mieć pewność, że się nie wygada. - Ja i German chcemy, żeby Violetta...
-Nie wiedziała kim naprawdę jesteś- Dokończyła za mnie - Pan German już mi wszystko wytłumaczył- Uśmiechnęła się potulnie.-A teraz ja idę szykować obiad- Otrzepała dłońmi swój różowy fartuszek i wyszła z pomieszczenia zostawiając mnie samą. Westchnęłam i zabrałam się za rozpakowywanie moich walizek. Nigdy nienawidziłam rozpakowywać bagaży, czy to na wakacjach, czy po wakacjach... Zawsze była to dla mnie udręka. Wyjęłam wszystkie ubrania i rozwiesiłam je na wieszakach w szafie, następnie ustawiłam w rządku buty, a różne papiery potrzebne mi do pracy umieściłam na półkach. Kosmetyki rozłożyłam w łazience na półkach, a swój komputer, pamiętnik i komórkę na szafce nocnej. Po czterdziestu minutach puste walizki wepchnęłam pod łóżko i nie wiedziałam co robić. Wiedziałam, że będę musiała iść porozmawiać z inżynierem, chociażby o warunkach mojej pracy, ale na chwile obecną nie zamierzałam dyskutować z mężczyzną, któremu szczerze miałam ochotę pociąć gardło. Po kilku minutach postanowiłam iść w końcu porozmawiać z osobą dla której tu jestem. Śmiało wyszłam ze swojej sypialni i stojąc na środku korytarza przypomniałam sobie o jednym, drobnym szczególe. Nie wiedziałam, gdzie znajduje się pokój nastolatki. Zdecydowałam jednak wejść do pomieszczenia, do którego drzwi były na końcu korytarza, zaraz przy schodach. Drzwi były uchylone, dlatego lekko je popchnęłam, aby otarły się szerzej. Jednak to był mój błąd, mogłam zapukać. Pokojem okazała się sypialnia małżeńska, w której zastałam pana domu w samych bokserkach,który zapewne chciał się przebrać, ponieważ trzymał w dłoni jeansy.
-Przepraszam- Pisnęłam zażenowana i z prędkością światła zatrzasnęłam drzwi. Na moich policzkach pojawiły się rumieńce. Czułam się jakby właśnie to on mnie zobaczył w samej bieliźnie, a nie ja jego. Nie cierpiałam tego uczucia, kompromitacji, wstydu, ale cóż by się dziwić, chyba nikt tego nie lubi. Stałam tak wystarczająco długo, bo zza drzwi wyłonił się równie co ja zmieszany sytuacją pan domu.
- A więc co chciałaś?- Zapytał po chwili ilustrując mnie wzrokiem. Pewnie zauważył moje czerwone policzki, które nie zdążyły jeszcze powrócić do naturalnego odcienia.- Chciałam się zapytać, gdzie jest pokój Violi- Bąknęłam cichutko spoglądając na niego spod zasłaniających mi część twarzy włosów. A on zrobił coś czego się nie spodziewałam. Zebrał włosy z mojej twarzy i schował mi je za ucho uśmiechając się miło.
-Jesteś piękna, a z zasłoniętą twarzą nie można się napawać twoim widokiem.
********************
Rozdział ukończony.
Nie miałam pojęcia jak zacząć ten rozdział, ale po napisaniu kilku zdań moje palce muskały klawiaturę z taką prędkością, że aż strach xd
Zakładam, że podobał wam się ostatni fragment, gdzie nasza Angeles przyłapała sierotę w samych bokserkach co? Myślałam długo nad tą scenką, ponieważ miałam jeszcze jeden pomysł na nią, ale wykorzystam ją kiedy indziej. Btw. Tak się cieszę, że pozytywnie zareagowaliście na tą historię, a się bałam, że wam się nie spodoba. Jestem w trakcie tworzenia stron i myśle, że opublikuje je pod koniec tego tygodnia, bo trochę pracy jeszcze przede mną.
No, ale liczę na komentarze i do następnego xoxo
PS. Wolicie rozdziały z obrazkami, czy bez?
A boski! Sierota w samych gaciach :o trauma do konca zycia, z obrazkami mg byc. Mam prosbe, moglabys dodac jakis epilog do tamtego opowiadania razem z rozmowa z Angelika na tym koncie? Zalezy mi na tym bo bardzo mi sie spodobala tamta historia.
OdpowiedzUsuńBuziaki i czekam na next
~ Clari
Ok, ok epilog zrobie, ale nw jeszcze kiedy się za niego zabiorę, postaram się dodać go do 10. Jeżeli chodzi o to, gdzie się pojawi, to na tym blogu, w zakładce z jednorazówkami. Ale jeszcze o tym powiem :*
UsuńDziękuje za miły komentarz, do następnego
Jejku dziekuje :o kocham :D <3
OdpowiedzUsuńHahah! Super! Angie nie mieszka u nich nawet tydzień, a już ogląda pół nagiego pana domu :'D Rozdział jak zwykle ekstra i czekam na next :*
OdpowiedzUsuńTak wgl to zgadzam się - proszę epilog tamtego opowiadania. I rozdziały z obrazkami jak najbardziej.
Usuń